Cenniejsza niż złoto!

poniedziałek, 26 stycznia 2026

Podczas 34 finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy największą uwagę zwracają liczby pokazujące zebrane przez wolontariuszy kwoty i wpływy z licytacji. Mniej mówi się o tym, co jest bezcenne - krew, która ratuje życie.

Klub Honorowych Dawców Krwi Polskiego Czerwonego Krzyża im. Miedzianej Kopli Krwi, który działa przy Oddziale Zakłady Górnicze Rudna wraz z Polkowickim Centrum Usług Zdrowotnych  byli otwarci nie tylko dla wolontariuszy z puszkami. Na dawców krwi i potencjalnych dawców szpiku czekał cały fachowy personel – pielęgniarki, lekarze i wolontariusze z klubu.

Zarejestrowało się 36 osób. Było sporo pań- 16, a panów przyszło  20 . Po skrupulatnym lekarskim wywiadzie i wstępnych badaniach okazało się, że krew może oddać 31 osób. Uzbieraliśmy dokładnie 13 950  ml krwi – prawie 14 litrów!

Cieszy fakt, że wśród dawców  aż 8 osób, głównie panie, przyszło oddać krew po raz pierwszy! Aby ten dzień na zawsze pozostał w pamięci, debiutujący krwiodawcy otrzymali List Gratulacyjny.

Jednocześnie 9 osób zarejestrowało się jako potencjalni dawcy szpiku. Warto przypomnieć, że osoby, które zarejestrowały się właśnie po raz pierwszy, już nie muszą powtarzać tej procedury – są zapamiętane  w bazie potencjalnych dawców.

 Honorowi dawcy często nie przychodzili sami. Pan Piotr, swego czasu górnik ZG Polkowice -Sieroszowice, wielokrotny dawca, przyszedł z czternastoletnią córką Olą. I tu gwóźdź programu – przyznał, że 34 finał WOŚP to jednocześnie 34 rocznica jego ślubu!  Pierwszy raz orkiestra zagrała, przypomnijmy, w niedzielę 3 stycznia 1993 roku. Na ślubnym kobiercu pan Piotr wraz z narzeczoną Iwoną stanęli w głogowskiej katedrze dzień wcześniej, w sobotę 2 stycznia. Jednak jeśli wziąć pod uwagę poprawiny, to wszystko się zgadza.

Ale!

Kiedy pożegnaliśmy już tatę z córką, po godzinie Ola ponownie pojawiła się w PCUZ. Tym razem z mamą Iwoną i siostrą Anią.

Ja bardzo bym chciała oddawać krew, choćby z wdzięczności za dar, z którego musiałam dla ratowania swojego zdrowia skorzystać. Ale niestety, bardzo ciężko znoszę ten proces. Za to namówiłam Anię. Córka odda krew po raz pierwszy! – cieszyła się pani Iwona.

Ania nie tylko oddała krew, zarejestrowała się również jako potencjalny dawca szpiku.

Rodzinnych wizyt było więcej.

Pani Marta Krygier z Polkowic, wielokrotny dawca, przyszła z córkami. Ania i Kasia oddały krew  po raz pierwszy.

Pani Annie z Suchej Górnej towarzyszyła córka Inga. Mówi, że jak dorośnie, też będzie oddawać krew.

Pani Katarzyna z Żukowa oddała krew po raz drugi, a jej córka Hania podejmie decyzję, jak skończy 18 lat.

Pani Magda nie zdecydowała się na krwiodawstwo.

– Mój mąż Marek pracuje na Rudnej, wiele razy oddawał krew. Ja się trochę obawiam. Ale zarejestrowałam się jako potencjalny dawca szpiku.

Niepełnoletnie dzieci, które rzecz jasna nie mogą oddawać krwi, mogą za to robić zdjęcia.  Jak Kasia z Polkowic, która dzielnie fotografowała swoją mamę Agnieszkę.

– Szczerze przyznam, już sama nie wiem, który raz oddaję krew. O, najlepiej będzie powiedzieć – po raz kolejny – znalazła odpowiedź pani Agnieszka.

Obserwując te rodzinne spotkania z krwiodawstwem w Polkowickim Centrum Usług Zdrowotnych można powiedzieć – z nadzieją! –  że czym skorupka za młodu nasiąknie…

Dziękujemy wszystkim zaangażowanym krwiodawcom i potencjalnym dawcom szpiku za dar serca!

Dziękujemy organizatorom z klubu HDK PCK im. Miedzianej Kropli Krwi z prezesem Piotrem Marszałkiem na czele. Planujemy kolejną wspólną akcję w Polkowickim Centrum Usług Zdrowotnych już w marcu.

ZAPRASZAMY!