Na niebezpieczne urazy głowy narażone są dzieci jeżdżące na rowerze lub rolkach bez kasku ochronnego. Wstrząs mózgu może skutkować w przyszłości kłopotami w nauce.

Niebezpieczne urazy głowy u dzieci powstają najczęściej podczas zabawy lub uprawiania sportu. Szczególnie narażone są na nie dzieci podczas jazdy na rowerze lub rolkach bez obowiązkowego kasku ochronnego. Nawet po lekkim upadku, kiedy dziecko uderzy głową o jezdnię, koniecznie trzeba sprawdzić jego zachowanie.

– Jeżeli dziecko skarży się na ból i zawroty głowy, wymiotuje, ma kłopoty z równowagą, czuje się senne i ma nierówne źrenice, mogą to być objawy wstrząśnienia mózgu. Konieczny jest wtedy kontakt z lekarzem i zastosowanie się do jego zaleceń. Jeżeli maluch stracił przytomność i nie odzyskuje jej w ciągu dwóch minut od upadku, bezwzględnie wzywamy karetkę. Czekając na pomoc nie zmieniamy pozycji dziecka i zapobiegamy ruchom szyi, aby nie doszło do uszkodzenia kręgosłupa. Jeżeli pacjent chce wymiotować, ostrożnie przekręcamy go na bok, ale bez ruszania głowy i szyi. Pacjenci z niebezpiecznymi urazami głowy są także szczególnie narażeni na pęknięcia czaszki, którym towarzyszy często wodnisty wysięk z ucha lub nosa – informuje Andrzej Łępicki, chirurg w Polkowickim Centrum Usług Medycznych.

Skutki wstrząśnienia mózgu bywają poważne. Dzieci mogą mieć w przyszłości kłopoty z pamięcią i koncentracją, ponieważ każdy uraz głowy wpływa zarówno na rozwój psychomotoryczny jak i intelektualny.

– Pamiętajmy, aby zawsze zakładać dziecku kask ochronny i chronić go w ten sposób przed niebezpiecznymi urazami głowy. Z mojego wieloletniego doświadczenia wynika, że wstrząśnienia mózgu u niektórych pacjentów obniżają na stałe sprawność ruchową. Dlatego apeluję do rodziców, aby w ramach profilaktyki, edukowali dzieci i zwracali uwagę na bezpieczną zabawę – dodaje Andrzej Łępicki.

Każdy wstrząs mózgu zwiększa ryzyko przeżycia kolejnych wstrząsów, dlatego po niebezpiecznym urazie głowy, zwłaszcza z utratą przytomności, lekarze zalecają unikanie sytuacji narażających pacjentów na podobne wypadki.