Dezynfekcja jednej osoby trwa zwykle od kilku do kilkunastu sekund. Urządzenie wyposażone jest w system rozpoznawania twarzy, fotokomórkę, która umożliwia automatyczną atomizację płynu dezynfekującego.

– Wyposażone jest ponadto w  kamerę do pomiaru temperatury oraz rozpoznawania twarzy, by sprawdzić, czy osoba wchodząca na teren zakładu, ma założoną maseczkę. Płyn dezynfekujący to środek biobójczy, ditlenek chloru, oparty na recepturze bezpiecznej dla człowieka, jak również urządzeń elektronicznych oraz tekstyliów. Nie zniszczy więc odzieży, a jedynie ją zdezynfekuje – wyjaśnia Paweł Gambal, prezes Polkowickiego Centrum Usług Zdrowotnych.

Zanim rozpocznie się proces dezynfekcji kabina automatycznie skanuje twarz człowieka za pośrednictwem mikrofal, mierzy temperaturę analizując obraz termiczny i ma możliwość zapisywania rysów twarzy badanej osoby. Wszystko po to, by zapewnić bezpieczeństwo pensjonariuszom zakładu.

– Opiekujemy się obecnie 22 pacjentami i jest to pełne obłożenie zakładu. W większości są to pacjenci  zaszczepieni dwoma dawkami szczepionki przeciwko COVID-19, ale są i tacy, którzy jeszcze czekają na swoją kolej. Bezpieczeństwo jest dla nas najważniejsze. Dzięki bramce mamy pewność, że wchodzący do obiektu ludzie są bezpieczni dla otoczenia – mówi Dagmara Janczak-Sondej, lekarka kierująca Zakładem Opiekuńczo-Leczniczym przy PCUZ.

– Pamiętajmy, że osoby zaszczepione są nadal transmiterami wirusa. Personel medyczny jest zaszczepiony, dzięki czemu ryzyko zachorowania na COVID-19 jest niewielkie, ale to nie oznacza, że wirus nie jest przenoszony dalej. To ogromne ryzyko dla innych ludzi, dlatego tak ważne jest przestrzeganie reżimu sanitarnego- dodaje.

W walce mają pomóc urządzenia medyczne, które w dobie pandemii są niezastąpionym wsparciem.

– Służba zdrowia znajduje się w trudnej sytuacji, dlatego ważne jest każde wsparcie. Ciągle doposażamy placówkę i obok urządzeń wspierających walkę z pandemią, pojawiają się inne, medyczne maszyny. W grudniu zeszłego roku zakupiliśmy nowoczesne USG, a na początku tego dokupiliśmy sprzęt o wartości blisko 200 tysięcy złotych. Trafił on do gabinetów lekarskich i już służy pacjentom – podsumowuje burmistrz Łukasz Puźniecki. 

Urządzenie kosztowało prawie 17 tysięcy złotych.